| Metropolitalność powinna być celem strategicznym |
|
|
|
|
Ostatni panel sfery przestrzennej (i ostatni w ogóle na etapie diagnozy społeczno-gospodarczej) poświęcony był diagnozie obszaru metropolitalnego. Odbył się we wtorek 13 października w małej sali senat Uniwersytetu Szczecińskiego. Zaproszeni eksperci nie mają wątpliwości, że współpraca z ościennymi gminami jest naturalnym kierunkiem rozwoju Szczecina. - To pewne, że współpraca z sąsiednimi gminami, to ważna część rozwoju miasta - mówi Janusz Nekanda Trepka, ekspert kluczowy sfery przestrzennej. - Zarówno w poprzedniej strategii, jak i w toczących się rozważaniach jest to istotny etap naszego wzrostu. Prace planistyczne odnośnie planu zagospodarowania przestrzennego Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego leżą w gestii Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. - W ramach prac nad obszarem metropolitalnym obecnie prowadzone są zagadnienia środowiskowe i przestrzenne – wyjaśnia Leszek Jastrzębski z Regionalnego Biura Gospodarki Przestrzennej. - Jest wiele spraw do wyjaśnienia, m.in. zasięg obszaru metropolitalnego. Jeżeli włączone mają być całe powiaty, to będziemy sięgać m.in. do Mieszkowic w powiecie gryfińskim, które ze Szczecinem nie są praktycznie związane. Próbujemy znaleźć rozwiązania, żeby zgodnie z prawem uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego dla województwa obejmujący plan dla obszaru metropolitalnego. Co roku Szczecinowi ubywa ok. tysiąca mieszkańców i wg prognoz zjawisko to będzie się pogłębiać. Na szczęście, jak wskazują dane dla obszaru metropolitalnego, liczba mieszkańców regionu utrzymuje się na stałym poziomie. - Beneficjentami powołania obszaru metropolitalnego będą wszyscy jego mieszkańcy, a jego celem powinna być poprawa poziomu życia – uważa Marek Tałasiewicz, pełnomocnik prezydenta Krzystka ds. obszaru metropolitalnego. - Korzyści jakie z metropolii będą miały jedne podmioty nie mogą oznaczać strat u innych. Jeden z panelistów stwierdził, że najważniejsza jest kwestia funkcjonalności: konieczne jest wyznaczenie miejsc, którymi Szczecin jest żywotnie zainteresowany swoimi funkcjami miejskimi i gospodarczymi. Utworzenie obszaru metropolitalnego ma ułatwić życie jego mieszkańcom życie, ma podnieść konkurencyjność całego regionu, który mógłby się liczyć w „grze” krajowej. Zdaniem panelistów Szczeciński Obszar Metropolitalny powinien oddziaływać także na północno-wschodnią część Niemiec i południową część Szwecji. Obecnie Szczecin traci swoje metropolitalne funkcje przemysłowe. - Nie możemy liczyć na ich odbudowanie, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zbliży się teraz do polskich stoczni. Nikt nie chce być podsłuchiwany i znajdować się w kręgu podejrzeń – podkreśla jeden z ekspertów. Szansą dla Szczecina jako metropolii są m.in. funkcje: naukowe (uczelnie wyższe), medyczne, logistyczno-transportowe, kulturalne, usługowe i handlowe. Funkcje przemysłowe przesuwają się do sąsiednich powiatów: Polic, Gryfina, Goleniowa. Jest to zjawisko korzystne dla naszego miasta, bo podatki płynące z usług są z reguły wyższe niż z przemysłu. Głównym problemem w tworzeniu Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego jest brak ustawy. Paneliści stwierdzili, że powinniśmy go tworzyć bez zapisów ustawowych. - Musimy wypracować rozwiązania zanim w życie wejdzie ustawa, bo ona narzuci nam gorset rozwiązań - uważa Marek Tałasiewicz. - Zbyt często patrzymy na Sejm, który jest jaki jest. Mądrzy ludzie muszą się ratować i szukać kompetencji wszędzie tam, gdzie nie jest to zabronione. Szczególnie w sferze współpracy komunalnej – dodaje inny panelista. Szczecin musi być prawdziwym liderem procesów tworzenia metropolii. - Czy jest obszar metropolitalny czy dopiero ma być? Po części już jesteśmy metropolią, bo ludzie z regionu przyjeżdżają do pracy, uczyć się, do teatr czy kina. Ale nie możemy czekać, aż czas zrobi z nas metropolię. Życie zmusi nas do zbudowania funkcji dla metropolii – przestrzega Zbigniew Stasiów, z-ca dyrektora Wydziału Rozwoju Miasta. Paneliści zajęli się też sprawą zachodniej obwodnicy Szczecina. Ich zdaniem sąsiednie gminy np. Kołbaskowo czy Dobra Szczecińska nie są zainteresowane budową obwodnicy, bo to wiąże się dla nich przede wszystkim z kosztami. Trzeba przekonać je do korzyści jakie mogą mieć z obwodnicy. Ważną sprawą jest kwestia uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego w gminach. Jeżeli nie znajdą się w nich zapisy dotyczące lokalizacji obwodnicy, to jej budowa może okazać się niemożliwa. |
| Zmieniony: czwartek, 15 października 2009 15:42 |

|
Metropolitalność powinna być celem strategicznym
Oct 27 2009 21:15:37 Jaki obszar metropolitalny? Wszystko wskazuje, że Szczecin NIE BĘDZIE widniał w dokumentach. Trzeba się w końcu pogodzić, że jedyny obecny metropolitalny sukces miast to to, że nadal ono stoi. W żadne funkcji jednak nie pokazuje się jako wiodące. Zarówno Stargard Szczeciński jak i Goleniów zdecydowanie lepiej niż Szczecin przyciągają inwestycje i rozwijają się.
Obwodnica zachodnia nie jest do niczego potrzebna, bo nikt nią nie będzie jeździł, no może jako skrót nad morze. Przekonywanie gmin do korzyści trzeba zacząć od wykazania jakie one są, bo szczerze mówiąc nie ma żadnych, poza dalszą degradacją Puszczy Wkrzańskiej. |
#83 |