| Obcojęzyczni szczecinianie mówią o Szczecinie |
|
|
|
|
Ich zdaniem Szczecin jest najbardziej zielonym miastem w Europie. Jest dobry do mieszkania, bo nie jest ani za duży ani za mały. O jego charakterze, który zdaniem obcokrajowców trzeba chronić, decyduje m.in. unoszący się w powietrzu zapach czekolady, miejskie targowiska, charakterystyczna zabudowa oraz położenie nad wodą i bliskość Berlina. - Jeżeli Szczecin będzie wyglądał jak Kopenhaga, to po co tu przyjeżdżać? Najważniejsze jest zachowanie lokalnego charakteru, żeby miasto wyróżniało się na tle innych – mówi Thomas Hesseholt, Duńczyk z Korpusu NATO. Najważniejsze problemy w oczach obcokrajowców to m.in: stan dróg, korki, brak obwodnicy, zanieczyszczenie powietrza, chaos architektoniczny wywołany zbyt dużą ilością reklam, stan XIX w. kamienic. Zadania stojące przed miastem to m.in.: budowa dróg dla pieszych – deptaków i przestrzeni publicznych. Poprawy wymaga poziom edukacji. Uczyć powinniśmy w sposób bardziej kreatywny. Brakuje edukacji podyplomowej w języku angielskim. - Wielkim plusem Szczecina jest bliskość Niemiec i Skandynawii. Większy nacisk powinien być kładziony na wymianę studentów z uniwersytetami ze Szwecji, Danii i Niemiec. Trzeba nadać większe znacznie edukacji i trzeba ściągać studentów z innych krajów. Studenci są najlepszymi ambasadorami - uważa Martin Hanf, Niemiec mieszkający w Szczecinie. - Ale trzeba im pokazać Szczecin od najlepszej strony, że jest pięknym i przyjaznym miastem. Dobrym pomysłem byłoby przedstawicielstwo turystyczne Szczecina w Berlinie. Zdaniem zagranicznych szczecinian miasto musi zachować swój charakter, rozwijać powinniśmy port, transport wodny i powinniśmy zwrócić Szczecin do wody. Obcokrajowcy narzekali na brak życia nad rzeką. - W czasie The Tall Ships' Races ta część miasta wyglądała wspaniale. Dlaczego czegoś takiego nie zrobi się na stałe. Przy Wałach Chrobrego powinna powstać przystań jachtowa – zauważa jeden z uczestników wtorkowego spotkania. - Szczecinowi brakuje sieci ścieżek rowerowych. Trzeba robić ich zdecydowanie więcej – mówi Thomas Hesseholt. Pomysłem na Stare „Nowe” Miasto jest np. targ rybny, który powinien zastąpić ulokowany na nim centralnie parking. - W Hamburgu na starym mieście jest targ rybny, który jest atrakcją turystyczną. Dlaczego nie można czegoś takiego zrobić w Szczecinie? - zastanawia się Martin Hanf, Niemiec mieszkający w Szczecinie. - Oczywiście nie musi być to trag rybny, ale trzeba znaleźć jakiś pomysł na to miejsce. Coś co byłoby i dla mieszkańców i dla turystów. Kolejny problem to okolice dworca kolejowego. Przed The Tall Ships' Races został wyremontowany tylko front dworca. Cała ta okolica razem z ul. 3. Maja nie jest najładniejsza. Ludzie, którzy przyjeżdżają do Szczecina zastanawiają się, gdzie trafili: jest brudno i strasznie. Ten rejon to wizytówka miasta, dlatego trzeba nad nim popracować. Przy okazji dworca obcokrajowcy narzekali, że w informacji nie można się porozumieć w żadnym obcym języku, a nawet Polacy mają z tym problemy. - Szczecinowi brak jednego miejsca, w którym obcokrajowcy mogliby znaleźć wszystkie potrzebne im informacje. Mogłaby to być np. dedykowana im strona internetowa – postuluje Marcin Walczak z Korpusu NATO. Na pomysł sfinansowania renowacji starych kamienic wpadł Amerykanin Chris Diamond: - Trzeba ograniczyć ilość billboardów, wtedy reklamodawcy nie będą mieli wyjścia i będą zainteresowani umieszczaniem reklam na budynkach. Dochody z tego mogły finansować remont. Wtorkowy panel ma już swój dalszy ciąg. Rzucony przez obcokrajowców pomysł oznakowania kolorami linii autobusowych i tramwajowych oraz umieszczenia na przystankach planów komunikacji miejskiej trafił na podatny grunt. Obecny na spotkaniu Tomasz Banach, dyrektor Wydziały Rozwoju Miasta Urzędu Miejskiego, obiecał wprowadzić je w życie. Zaproponował on zorganizowanie spotkania informacyjnego Urzędu Miasta z obcokrajowcami. |
| Zmieniony: piątek, 16 października 2009 14:09 |
