| Szczerze i bez podtekstów |
|
|
|
|
Przez całe swoje życie jestem optymistą patrzącym wprzód. To co bardzo mnie zaskoczyło w prezentacji strategii, i zastanowiło, to słabość Szczecina w sferze mentalnej. Szczecin to miasto pesymistów (w ocenie Zespołu tworzącego strategię). Niestety, dostrzegam takie postawy także wśród naszych studentów. Zapewniam, że daje się to zmienić i na naszym Wydziale to czynimy. Można u młodych ludzi wywołać nowe fascynacje nauką, zawodem, pobudzić ich kreatywność. Jestem szefem wydziału, który pomimo niżu demograficznego ciągle się rozwija, szuka relacji z rozwijającym się rynkiem IT Szczecina, szuka kontaktów z Europą. Pojawiają się w moim gabinecie przedstawiciele firm niemieckich, którzy chcą otwierać swoje przedstawicielstwa w Szczecinie, także takich, którzy wysoko oceniają jakość naszego kształcenia i polują na absolwentów. Nie mamy kompleksów niższości wobec Poznania czy Wrocławia. Ta strategia jest bardzo dobra. Nie konstatuję tego z pozycji informatyka „bezpiecznego” w sensie socjalnym – członka społeczeństwa informacyjnego, które w Szczecinie tworzymy, w moim przekonaniu, być może najszybciej w kraju. Ta strategia daje naszemu miastu perspektywę miasta nowoczesnego, opartego na sile wiedzy i intelektu młodych aktywnych ludzi. W prezentacji prof. Zarzeckiego dostrzegłem naszą (sektora IT) pozycję wśród wielu innych szans rozwoju Szczecina – turystyki, zielonej energii, outsourcingu usług.
Strategię popieram szczerze i bez podtekstów. Zespołowi gratuluję, |
| Zmieniony: poniedziałek, 10 maja 2010 14:25 |
