| Radni widzą sens. Prezentacja aktualizacji Strategii w Urzędzie Miejskim |
|
|
|
|
18 marca odbyła się sesja Komisji ds. Rozwoju, Promocji i Gospodarki Morskiej. Obecny na spotkaniu profesor Dariusz Zarzecki objaśnił radnym szczegóły obecnego etapu prac nad aktualizacją Strategii Rozwoju Szczecina. Członkowie komisji pytali, czy idee uda się przełożyć na działania.
Komisja ds. Rozwoju, Promocji i Gospodarki Morskiej jest żywo zainteresowana pracami nad Strategią. Po ukończeniu analitycznego etapu prac nad dokumentem przewodniczący komisji Arkadiusz Pawlak ponownie zaprosił na posiedzenie profesora Dariusza Zarzeckiego. - Chcielibyśmy wiedzieć, jak będzie wyglądał Szczecin za kilkanaście lat – wyjaśnia Arkadiusz Pawlak. – Skoro wszyscy uznajemy Strategię za dokument kluczowy dla dalszego rozwoju miasta, chcemy brać aktywny udział w jego tworzeniu. Szef zespołu eksperckiego podsumował dotychczasowe działania. - Zaprezentowaliśmy już w mieście obszerną i szczegółową diagnozę społeczno-gospodarczą, stworzyliśmy propozycję celów – wylicza profesor Zarzecki. – Odbył się szereg spotkań panelowych z ekspertami, teraz zaś rozpoczęliśmy fazę konsultacji społecznych. Sądzę, że finalny dokument diagnozy będzie gotowy w ciągu kilku tygodni. Członkowie Komisji ds. Rozwoju zapoznali się z analizą SWOT, wynikającą z niej propozycją misji Szczecina i listą proponowanych przez zespół ekspercki celów. - Prezentacja była spójna i atrakcyjna – komentuje Tomasz Hinc. – Dobrym pomysłem jest tworzenie dokumentu w węższym gronie oraz ograniczenie listy celów. Pytanie tylko, czy nowa Strategia stanie się kołem zamachowym zmian w naszym mieście. - Żeby iść do przodu, trzeba się skupić na wskazanych szansach i możliwościach – twierdzi Paweł Juras. – Wykorzystać świetne położenie Szczecina, podkreślaną wielokrotnie otwartość naszego miasta oraz kapitał intelektualny. Radni zgodnie podkreślali rolę szkolnictwa wyższego w rozwoju miasta. - Naszym najistotniejszym zasobem są młodzi, zdolni ludzie – uważa Urszula Pańka. – Musimy stworzyć im warunki rozwoju i zachęcić do pozostania w mieście. Trzeba też głośno mówić o zaletach naszych uczelni. - Otóż to – zgadza się prof. Zarzecki. – Szczecinianie nie wiedzą, że 75% państwowych uczelni w mieście ma najwyższą kategorię naukową – klasę A. Naszym największym problemem jest negatywna opinia mieszkańców o mieście. Ten stereotyp koniecznie trzeba zmienić. Podsumowując spotkanie Arkadiusz Pawlak dopytywał, czy wizja i misja Szczecina są spójne z koncepcją floating garden. - Moim zdaniem są spójne w stu procentach – przekonuje prof. Zarzecki. Ewelina Kowalczyk |
| Zmieniony: wtorek, 30 marca 2010 10:45 |
